W pogoni za rowerowymi stolicami Europy Kraków otwiera miejskie wypożyczalnie rowerów. Samoobsługowe, z komputerem i przy użyciu Internetu. Na razie w różnych punktach miasta ustawiono 12 stojaków, a rowerzyści dostaną do dyspozycji 100 rowerów.

Obecnie trwają testy całego systemu, który kosztował ok. 700 tys. zł. Wypożyczalnie stanęły już m.in.: przy magistracie, pod Wawelem, przy Bagateli, na Błoniach, pod Pocztą Główną czy przy Politechnice Krakowskiej.
– Myślę, że krakowianie od dawna czekali na taki ruch ze strony miasta. Mam nadzieję, że proponowane przez nas wypożyczalnie szybko zyskają przychylność mieszkańców – przekonuje Józefa Kęsek, dyrektorka Biura Infrastruktury Urzędu Miasta Krakowa.
http://www.super-nowa.pl/img/177/24241.jpgDziałanie systemu wydaje się bardzo proste. Chętni rejestrują się na stronie internetowej bikeone.pl. Tam uzyska swoją nazwę, specjalny kod i opłaci abonament. Jego wysokość to ok. 70 zł rocznie. Za każdym razem, gdy wypożyczmy rower, pierwsze 20 minut przejdziemy za darmo. Później każde 30 minut to 3 zł. Ponieważ pomysłodawcom zależy na tym, aby rowery były alternatywą dla komunikacji miejskiej, a nie służyć jedynie rekreacji, wprowadzono dziennie ograniczenie ich użytkowania. Ustalono, że będzie to 8 godzin.
Same rowery będą miały charakterystyczny niebieski kolor. Będą nieco krótsze niż tradycyjny rower, by łatwiej nimi manewrować. Wyposażone będą w 3 biegi, szerokie opony, które nie wpadną w szyny tramwajowe i lampę, która będzie świecić przez cały czas. Po testach możliwe będą pewne modyfikacje techniczne samego roweru.
– Docelowo chcemy, aby jak w Paryżu, w Krakowie takich wypożyczalni było bardzo wiele. Do tego setki rowerów. Oczywiście, liczymy także na turystów. W tym wypadku krakowskie hotele mogłyby opłacać abonament dla swoich klientów. Chcemy też wprowadzić płatność kartą bankomatową.
Pewnym zgrzytem jest fakt testowania rowerów, gdy zbliża się zima, ale organizatorzy tłumaczą, że dzięki temu wiosną wszystko ma już funkcjonować bez zarzutu.

www.super-nowa.pl