Od dzisiaj przez 2 miesiące w radiu i telewizji będzie można usłyszeć lub obejrzeć spot reklamowy, w którym sympatyczny, acz stanowczy ksiądz będzie przekonywał swoich parafian, że wyrzucanie śmieci do lasu, palenie ich za domem, czy brak segregowania jest grzechem... ekologicznym.
To dość kontrowersyjny pomysł, jednak nie ulega wątpliwości, że kampania reklamowa musi dzisiaj wzbudzać kontrowersje, aby ktoś się nad nią pochylił. Twórcy spotów liczą, iż kampania wywoła poruszenie. Większość odbiorców grupy celowej jest świadoma istotności zagadnień ekologicznych, ale nie przeszkadza im to palić i wywozić śmieci do lasu. Nie ma znaczenia, czy kampania będzie oceniana jako „fajna" czy „niefajna", „obrazoburcza" czy też „mądra". Ważne jest, czy sprawi, że wiele osób zmieni swe zachowanie – ocenia Karolina Kulicka, Dyrektor Departamentu Edukacji Ekologicznej w Ministerstwie Środowiska.
Odpady to dzisiaj jeden z najważniejszych problemów ekologicznych w naszym kraju. Stąd pomysł Ministerstwa Środowiska na kampanię w tej sprawie. Wiele w tej kwestii już udało się zrobić. Od paru lat obowiązują nas nowe unijne przepisy, dotyczące m.in. konieczności zbiórki zużytych baterii czy recyklingu starego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Z roku na rok podnoszone są wymagania dotyczące np. poziomów odzysku poszczególnych surowców czy recyklingu. Krok po kroku przygotowujemy się do osiągnięcia standardów, które inne kraje europejskie zdołały już wypracować, ratując się przed utonięciem w śmieciach.
Najważniejsza jest jednak zmiana w mentalności Polaków. Właśnie do tego odwołuje się nowa kampania ministerstwa. Na nic nowoczesne przepisy, jeśli palący za domem śmieci sąsiad posiada na to ciche przyzwolenie otoczenia. Może wreszcie uda się to zmienić.
źródło: mos.gov.pl



