20 maja 2008 roku odbyło się kolejne spotkanie Akademii Myśli Społecznej w ramach panelu ekologia polityczna, na które zaproszono przedstawicieli toruńskich instytucji odpowiedzialnych za gospodarkę odpadami. Spotkanie poprowadził Piotr Wielgus z Pracowni Zrównoważonego Rozwoju, który rozpoczął je od wprowadzającej prezentacji multimedialnej.
Prowadzący spotkanie postawił trzy tezy: kwestię niedostatecznej edukacji ekologicznej w zakresie ograniczania ilości odpadów, niedostatecznej edukacji w zakresie potrzeby i możliwości selektywnej zbiórki odpadów oraz kwestię niesprawnego systemu selektywnej zbiórki. O zabranie głosu poproszeni zostali przybyli goście: Szczepan Burak- dyrektor Wydziału Środowiska i Zieleni UMT, Grzegorz Brożek- Prezes Zarządu MPO w Toruniu oraz Ryszard Kwiatkowski z Wydziału Gospodarki Komunalnej UMT.
Pan Burak wskazał na trzy konieczne elementy prawidłowo funkcjonującego systemu gospodarowania odpadami: edukację, inwestycje oraz prawo. Jednocześnie wskazał na odwrotnie proporcjonalną zależność kosztów wdrażania tych elementów do czasu oczekiwania na wymierne ich efekty. Jako przykład podał edukację ekologiczną, prowadzoną od 10 lat przy toruńskim MPO, ogrodzie zoobotanicznym oraz szkole na Barbarce, która nie przynosi oczekiwanych skutków pomimo przeznaczania na nią aż 10 % środków otrzymywanych z Funduszu Ochrony Środowiska. Podając przykład krajów skandynawskich, uzmysłowił uczestnikom spotkania, że proces budowania świadomego ekologicznie społeczeństwa to kwestia nawet trzech pokoleń.
Prezes MPO swoją wypowiedź rozpoczął od krótkiego stwierdzenia, że system selektywnej zbiórki odpadów jest przedsięwzięciem bardzo kosztownym oraz że najważniejsza w tym zakresie jest odpowiednia infrastruktura. Następnie przeszedł do analizowania sytuacji istniejącej w Toruniu, przedstawiając ją na tle Polski oraz krajów Unii Europejskiej. Mogliśmy dowiedzieć się z precyzyjnych danych liczbowych, że pozostajemy (tak Polska jak i nasze miasto) w szarej końcówce, jeśli chodzi o ilość przetwarzanych odpadów. Dlatego wszystkich ucieszył fakt, że w przyszłym roku MPO rozpoczyna wdrażanie nowego systemu segregacji odpadów oraz rusza budowa nowoczesnej infrastruktury na terenie Torunia (segregowanie, kompostownie, spalarnie). Koszt inwestycji szacowany jest na 71 mln złotych i w 68 % finansowany jest z funduszy unijnych.

Z kolei pan Kwiatkowski krótko nakreślił przebieg i stan prac nad koncepcją rozmieszczenia w Toruniu sieci pojemników do segregacji odpadów wg. nowego systemu (cztery rodzaje kontenerów). Okazało się, że ruszający za rok system wymaga zmiany uchwałą Rady Miasta aktualnego stanu prawnego oraz że UMT nie jest obecnie w stanie przedstawić żadnych konkretów, bowiem trwa analiza kilku różnych propozycji. Jedynym konkretem, jaki mogliśmy usłyszeć z ust gościa, była kwota przeznaczona na realizację działania, opiewająca na sumę ponad 8 mln złotych.
Po wystąpieniach obecnych gości rozgorzała ożywiona dyskusja na tematy bezpośrednio dotyczące najbardziej drażliwych kwestii, związanych z gospodarką odpadami, zbiórką ich, kosztów segregacji i utylizacji. Niewątpliwie najbardziej zaciekły spór toczył się o spalarnie, których zdecydowanym przeciwnikiem okazał się prowadzący spotkanie. Wśród publiczności ujawniła się z kolei aktywna grupa zwolenników utylizacji odpadów poprzez ich spalanie. Także pan Brożek wskazał na fakt, że spalanie części śmieci jest koniecznością oraz wymogiem prawa wspólnotowego. Jak można się domyślić, spór pozostał nierozstrzygnięty.

Wśród wielu poruszonych w trakcie dyskusji wątków uczestników z pewnością ucieszyły słowa pana Buraka, iż w codziennej pracy słyszy zewsząd opinie, iż Toruń „szaleje” w zakresie inwestycji ekologicznych, co po części związane jest z posiadaniem przez nasze miasto statusu Zielonych Płuc Polski. Jakkolwiek obecny stan systemu segregacji odpadów oraz efektów edukacji ekologicznej pozostawiają wiele do życzenia, optymistycznie brzmią słowa pana Brożka odnośnie planowanych zmian: „Jesteśmy na początku drogi, ale jesteśmy na właściwej drodze”.