


Podczas cyklicznych spotkań rozważane będą problemy dotyczące rozwoju lokalnego, rozwoju regionalnego, ekologii politycznej oraz społeczeństwa obywatelskiego. Pierwszy temat poruszony w ramach panelu rozwój lokalny brzmiał następująco: System rowerowy Torunia - czy Toruń stać na przyjazny system ścieżek rowerowych?
Na debatę zostali zaproszeni przedstawiciele Miejskiego Zarządu Dróg w osobach Tadeusza Kozłowskiego i Ignacego Kani. Przybyli oni w towarzystwie doktorów Jana Kempy i Jacka Chmielewskiego, którzy przygotowywali koncepcje sieci dróg rowerowych w Toruniu. Miłośnicy rowerów, byli natomiast reprezentowani przez Pawła Wiśniewskiego ze Stowarzyszenia "Rowerowy Toruń". Warto również zaznaczyć, że mimo zaproszenia ze strony organizatorów na spotkanie nie przybyli przewodniczący klubów radnych miasta Torunia: Krystyna Dowgiałło (PO), Aleksander Rojewski (Czas Gospodarzy), Zbigniew Rasielewski (PiS), Krzysztof Makowski (LiD) Marek Pijanowski. Nie pojawiła się również przewodnicząca Komisji Infrastruktury i Ochrony Środowiska, Barbara Królikowska-Ziemkiewicz. oraz niezrzeszony radny
Jako pierwszy głos zabrał przedstawiciel MZD i zaprezentował strategię magistratu dotyczącą budowy dróg rowerowych. Program ten obejmuje okres od roku 2007 do 2015, a w trakcie jego realizacji ma powstać 50 kilometrów dróg jako inwestycji samodzielnych, a drugie tyle ma być zbudowanych jako element towarzyszący innym inwestycjom drogowym. Tadeusz Kozłowski przedstawił również nakłady jakie miasto ponosi rocznie na budowę ścieżek rowerowych. W roku poprzednim było to 600 tysięcy złotych, zaś w tym około 1,2 miliona złotych.
Naukowcy z UTP w Bydgoszczy opowiedzieli o swojej koncepcji tras rowerowych w Toruniu, którą przygotowali w roku 2005 na zamówienie toruńskiego urzędu miasta. Zgodnie z ich propozycją docelowo w Toruniu powinno powstać około 138 kilometrów dróg rowerowych, w tym 67 km dróg głównych, 37 km zbiorczych oraz 34 km dróg lokalnych. Mówiono również o kosztach takiej inwestycji, zaznaczając jednocześnie, że są to szacunki na rok 2005. Wówczas koszt realizacji tego projektu wyniósł by około 24 milionów złotych.
O tym, jak realizacja tych planów wygląda z perspektywy rowerzysty mówił Paweł Wiśniewski. Przedstawił szereg zarzutów pod adresem Miejskiego Zarządu Dróg. Jego zdaniem koncepcja ta nie jest realizowana od samego początku, a działania MZD nie raz cechuje daleko idąca niekompetencja i nieznajomość rzeczy. W przygotowanej prezentacji pokazał serię zdjęć obrazujących te zarzuty. Uczestnicy spotkania mogli zobaczyć kilka fatalnie zaprojektowanych tras, po których poruszanie się nie jest ani łatwe, ani przyjemne. Paweł Wiśniewski stwierdził również, że urzędnicy zbywają jego pisma i nie chcą współpracować z nim oraz innymi osobami, którym zależy na tym, aby w Toruniu istniała dobrze rozwinięta sieć dróg rowerowych.
Po prezentacjach nadszedł czas na dyskusję i pytania. Jak można było się spodziewać temperatura rozmowy była bardzo wysoka. Zgromadzeni na sali widzowie mieli dużo pytań; głównie do urzędników z MZD, ale także do pozostałych zaproszonych gości. Przedstawiciele MZD musieli między innymi odpowiedzieć na pytania dlaczego realizacja projektów wygląda tak marnie, a także dlaczego nawet w trasach już zbudowanych jest szereg błędów utrudniających podróżowanie rowerem po mieście. Poruszono temat odpowiedzialności urzędniczej za poczynione błędy, jednak mimo jasno sformułowanego pytania pozostało ono bez konkretnej odpowiedzi. Pomimo tak ewidentnych zaniedbań w kwestii budowy tras, miejscy urzędnicy tryskali optymizmem i zapewniali o tym, że sytuacja na pewno się poprawi, a drogi rowerowe w Toruniu powstaną. Ich zdaniem przyczyn niezadowalającej sytuacji należy upatrywać także w niskich zarobkach pracowników MZD, pewnej inercji urzędu czy też rozwiązaniach prawno-administracyjnych. Starano się podsunąć pomysły mogące służyć poprawie sytuacji; szereg ciekawych idei i inicjatyw został przedstawiony zarówno przez reprezentanta "Rowerowego Torunia", ale także przez miłośników rowerów uczestniczących w spotkaniu.
Na zakończenie spotkania doktor Jan Kempa zadeklarował podjęcie rozmowy na temat koncepcji dróg rowerowych w Toruniu z Andrzejem Glonkiem, dyrektorem Miejskiego Zarządu Dróg. Doktor Kempa stwierdził, że sposób budowy tras ma niewiele wspólnego z koncepcją przez niego opracowaną. Natomiast podwładny pana Glonka, Tadeusz Kozłowski zobowiązał się do wspólnego działania z "Rowerowy Toruniem" i organizatorami AMS, w celu usunięcia absurdów pojawiających się na ścieżkach rowerowych. Pozostaje mieć nadzieje, że powyższe deklaracje zostaną spełnione. Ich realizacji przyglądać się będą organizatorzy Akademii Myśli Społecznej, a o rezultatach informowana będzie opinia publiczna.
Pierwsze spotkanie z cyklu Akademii Myśli Społecznej bez wątpienia można uznać za udane. Poruszono na nim temat istotny z punktu widzenia rozwoju miasta oraz z punktu widzenia samych mieszkańców, o czym świadczy duże zainteresowanie i gorąca dyskusja. Udało się również uzyskać zobowiązanie miejskich urzędników do większej dbałości w czasie budowy tras rowerowych w naszym mieście. Zastanawiająca jest nieobecność toruńskich radnych, ale widocznie kwestie ważne dla mieszkańców, nie są ważne dla nich.
Kamil Pietryga (wyborcy.org)


