Bez lipy!

W ostatnich latach media społecznościowe regularnie informowały o prowadzonych w całej Polsce wycinkach drzew. Publikowane zdjęcia wywoływały dziesiątki komentarzy, a także, coraz częściej, konkretne działania na rzecz ochrony drzew w mieście. Nie tylko aktywistki i aktywiści, ale także zwykłe mieszkanki, mieszkańcy informowali media, organizowali petycje, zbierali podpisy. W pobliżu miejsc, gdzie planowano lub już doszło do wycinki, pojawiały się plakaty, ludzie gromadzili się na protestach. Zdarzało się, że dzięki tym przedsięwzięciom udało się zmienić decyzję inwestorów czy też władz miasta, jednak najczęściej było już za późno.

Czytaj dalej