Dialog i partycypacja w Lasach Państwowych – szkolenia PZR
Niełatwe rozmowy o lesie. PZR szkoli pracowników Lasów Państwowych z dialogu i partycypacji
Jak prowadzić rozmowę o lesie, kiedy wokół stołu spotykają się różne potrzeby, interesy i oczekiwania? Jak zaprojektować proces, w którym wiadomo, o czym naprawdę można współdecydować? Co zrobić, gdy pojawia się napięcie? I jak komunikować decyzje oraz granice wpływu tak, żeby nie zamykać przestrzeni do dalszego dialogu?
Właśnie nad takimi sytuacjami będziemy pracować z pracownikami Lasów Państwowych podczas cyklu „Niełatwe rozmowy o lesie – dialog i partycypacja w środowiskach lokalnych”.
Przed nami 18 dwudniowych warsztatów dla konsultantów ds. kontaktów społecznych oraz koordynatorów dialogu społecznego w regionalnych dyrekcjach Lasów Państwowych. Łącznie to ponad 200 godzin wspólnej pracy nad praktyką dialogu i partycypacji.
Dialog zaczyna się wcześniej niż na spotkaniu
Jednym z najważniejszych założeń całego cyklu jest spojrzenie na konsultacje nie jak na pojedyncze spotkanie z mieszkańcami, lecz jak na proces dialogowy.
Dobre spotkanie jest ważne. Jednak zanim do niego dojdzie, trzeba odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań. Po co rozpoczynamy rozmowę? Kogo powinniśmy do niej zaprosić? Na co uczestnicy rzeczywiście mogą mieć wpływ? Jakie są warunki brzegowe procesu? Jakimi metodami pracować? Wreszcie, co stanie się z głosami osób, które poświęciły swój czas i wzięły udział w rozmowie?
Dlatego podczas warsztatów nie uczymy jedynie prowadzenia konsultacji. Pracujemy nad projektowaniem całej ścieżki procesu: od określenia celu i zakresu wpływu, przez rozpoznanie interesariuszy, dobór metod i analizę ryzyk, aż po informację zwrotną i kolejne kroki.
Co ważne, uczestnicy odnoszą tę wiedzę bezpośrednio do mechanizmów i sytuacji znanych z praktyki Lasów Państwowych, między innymi procesów związanych z Planami Urządzenia Lasu czy pracą Zespołów Lokalnej Współpracy.
Jednym z punktów odniesienia będzie również Zarządzenie nr 51 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych dotyczące lasów o wiodącej funkcji społecznej. Nie traktujemy go jednak jako osobnego zagadnienia prawnego. Jest praktycznym kontekstem do rozmowy o tym, jak dialog i udział interesariuszy przekładają się na konkretne procesy.
Od wspólnego języka do projektowania procesu
Warsztat rozpoczynamy od podstaw, ale nie od długiego wykładu. Najpierw sięgamy do doświadczeń osób uczestniczących. Następnie wspólnie porządkujemy znaczenie takich pojęć jak dialog, partycypacja czy konsultacje społeczne.
Rozmawiamy również o poziomach partycypacji i jednej z podstawowych zasad dobrego procesu: nie każda sprawa musi i może być przedmiotem współdecydowania.
Czasem zadaniem instytucji jest poinformowanie o podjętej decyzji. Czasem zebranie opinii. Natomiast w innych sytuacjach możliwe jest wspólne wypracowanie rozwiązania.
Kluczowe jest, żeby uczestnicy procesu od początku wiedzieli, do czego zostali zaproszeni i jaki jest rzeczywisty zakres ich wpływu.
Dopiero z tej podstawy przechodzimy do projektowania. Uczestnicy pracują na konkretnych procesach z praktyki Lasów Państwowych. Określają ich cele, granice i rezultaty, mapują interesariuszy, dobierają techniki oraz zastanawiają się, jak zadbać o standardy całego procesu.
Nie dajemy przy tym jednego gotowego schematu. Ważniejsze jest zrozumienie, dlaczego dane rozwiązanie może zadziałać w jednej sytuacji, a w innej już nie.
Co zrobić, kiedy proces nie idzie zgodnie z planem?
Nawet dobrze zaprojektowany proces może zderzyć się z rzeczywistością.
Pojawiają się nieobecni interesariusze, dominujące osoby, niejasne role, źle dobrane metody, brak zaufania, ograniczenia organizacyjne czy oczekiwania, których w ramach danego procesu nie można spełnić.
Dlatego znaczną część warsztatu poświęcamy wyzwaniom, które uczestnicy znają z własnej praktyki.
Zamiast rozpoczynać od katalogu gotowych problemów, pytamy osoby uczestniczące, z czym same spotykają się podczas procesów dialogowych. Następnie te doświadczenia stają się materiałem do dalszej pracy.
Szukamy przyczyn problemów i możliwych sposobów reagowania. Jednocześnie przyglądamy się temu, gdzie przebieg procesu zależy od osoby facylitującej, a gdzie odpowiedzialność pozostaje po stronie gospodarza procesu.
To ważne rozróżnienie. Facylitator może zadbać o warunki rozmowy, pomóc grupie się usłyszeć i przeprowadzić ją przez kolejne etapy pracy. Nie powinien jednak przejmować odpowiedzialności za decyzje należące do instytucji ani obiecywać uczestnikom wpływu, którego proces w rzeczywistości nie daje.
Konflikt nie zaczyna się od podniesionego głosu
Osobny obszar pracy dotyczy procesów o podłożu konfliktowym.
Najpierw uczymy się zobaczyć sytuację, zanim zaczniemy ją rozwiązywać. Kto uczestniczy w sporze? Co ludzie mówią i robią? Co może kryć się pod wypowiadanymi stanowiskami? Gdzie znajdują się interesy, potrzeby i obawy poszczególnych stron?
Dlatego praca nad konfliktem nie sprowadza się do zestawu technik „radzenia sobie z trudnym uczestnikiem”.
Człowiek, który podczas spotkania podnosi głos albo kwestionuje sens całego procesu, może sygnalizować znacznie głębszy problem: brak zaufania, wcześniejsze doświadczenie braku wpływu, poczucie zagrożenia albo obawę przed konsekwencjami podejmowanej decyzji.
Dopiero rozpoznanie tego, co dzieje się pod powierzchnią sytuacji, pozwala dobrać reakcję do rzeczywistego źródła napięcia.
Niełatwe rozmowy trzeba przećwiczyć
Wiedza o komunikacji nie wystarcza w chwili, gdy podczas spotkania ktoś mówi: „I tak już wszystko zdecydowaliście”, domaga się jednoznacznej deklaracji albo kwestionuje wiarygodność całego procesu.
Dlatego podczas warsztatów uczestnicy pracują również na sytuacjach konfrontacyjnych. Ćwiczą krótkie reakcje na pytania, obawy i zarzuty interesariuszy.
Nie szukamy jednej właściwej formułki. Zamiast tego sprawdzamy, czy odpowiedź trafia w rzeczywiste pytanie lub obawę, jasno pokazuje zakres wpływu, nie zawiera obietnic bez pokrycia oraz daje rozmówcy informację, co wydarzy się dalej.
Pomaga w tym prosta sekwencja:
usłysz → uznaj → odpowiedz → postaw granicę → powiedz, co dalej.
Ważnym elementem ćwiczeń jest również informacja zwrotna. Po pierwszej reakcji uczestnik może usłyszeć od grupy, co zadziałało, a czego zabrakło. Następnie próbuje odpowiedzieć ponownie. Często właśnie druga próba najlepiej pokazuje, jak niewielka zmiana sposobu komunikacji może wpłynąć na przebieg rozmowy.
Jednocześnie rozmawiamy o tym, jak zadbać o siebie w trudnym procesie. Osoba prowadząca rozmowę również doświadcza presji i emocji. Profesjonalizm nie oznacza ich braku. Ważne jest natomiast rozpoznawanie własnych reakcji, oddzielanie siebie od pełnionej roli oraz umiejętność powrotu do równowagi po wymagającym spotkaniu.
Większość wiedzy jest już w sali
Program wykorzystuje uczenie się przez doświadczenie. Zaczynamy więc od tego, co osoby uczestniczące już wiedzą i czego doświadczyły. Następnie wspólnie przyglądamy się tej praktyce, dokładamy modele i wiedzę ekspercką, a później ponownie sprawdzamy je w działaniu.
Dzięki temu możemy korzystać z ogromnego zasobu, który uczestnicy przynoszą na szkolenie: ich własnej praktyki.
Na zakończenie każdy przygotowuje swój plan wdrożenia. Wspólnie szukamy również odpowiedzi na dwa pytania: co warto kontynuować, a co warto zmienić?
W ten sposób szkolenie nie kończy się wraz z ostatnim slajdem. Ma przełożyć się na sposób planowania i prowadzenia kolejnych procesów dialogowych w Lasach Państwowych.
Bo niełatwe rozmowy o lesie prawdopodobnie nie staną się łatwe. Można jednak znacznie lepiej się do nich przygotować, stworzyć dla nich dobre ramy i prowadzić je tak, żeby różnica interesów nie oznaczała końca dialogu.
Cykl szkoleń potrwa od sierpnia do grudnia 2026. Trenerami na sali szkoleniowej będą: Krzysztof Ślebioda, Joanna Suchomska, Mariusz Godlejewski.