Zakończyliśmy proces planowania rewitalizacji Pałacu Winterfeldów w Murowanej Goślinie
Zanim powstanie projekt, warto zaprojektować życie miejsca. Zakończyliśmy proces planowania rewitalizacji Pałacu Winterfeldów w Murowanej Goślinie
Czy rewitalizacja zaczyna się od projektu architektonicznego? Naszym zdaniem nie.
Zaczyna się od rozmowy z ludźmi, którzy będą z tego miejsca korzystać przez kolejne lata. Od poznania ich potrzeb, oczekiwań i pomysłów. Dopiero na tym fundamencie warto projektować przestrzeń.
Właśnie zakończyliśmy proces partycypacyjnego planowania rewitalizacji Pałacu Winterfeldów w Murowanej Goślinie. Przez kilka miesięcy wspólnie z mieszkańcami, przedstawicielami samorządu, organizacji społecznych, instytucji oraz młodzieżą pracowaliśmy nad odpowiedzią na jedno kluczowe pytanie:
Jaką rolę powinien pełnić pałac w życiu mieszkańców za 10, 20 i 30 lat?
Proces pokazał, że rewitalizacja nie musi być wyłącznie inwestycją w budynek. Może stać się początkiem budowania nowego miejsca spotkań, współpracy i lokalnej wspólnoty.

Zaczęliśmy od ludzi, nie od budynku
Naszym zadaniem nie było przygotowanie katalogu atrakcji ani zebranie listy życzeń mieszkańców.
Najpierw chcieliśmy zrozumieć lokalny kontekst.
Dlatego proces rozpoczęliśmy od diagnozy społecznej. Przeanalizowaliśmy dokumenty, rozmawialiśmy z interesariuszami i przeprowadziliśmy badania z mieszkańcami. W internetowej ankiecie udział wzięło 196 osób, a diagnozę uzupełniły spacery badawcze, warsztaty oraz rozmowy z przedstawicielami organizacji społecznych, instytucji, szkół i lokalnych liderów.
Dzięki temu mogliśmy odpowiedzieć nie tylko na pytanie, co mogłoby znaleźć się w pałacu, ale przede wszystkim:
- jakich miejsc brakuje dziś mieszkańcom,
- jakie potrzeby powinien zaspokajać odnowiony obiekt,
- jak pogodzić funkcje społeczne, kulturalne, edukacyjne i komercyjne,
- jak sprawić, aby pałac żył także wiele lat po zakończeniu remontu.

Projektowaliśmy sposób funkcjonowania miejsca
Po etapie diagnozy rozpoczęliśmy cykl warsztatów projektowych.
Pracowaliśmy oddzielnie z młodzieżą oraz z dorosłymi mieszkańcami, aby każda grupa mogła swobodnie opowiedzieć o swoich potrzebach. Następnie wspólnie z grupą roboczą łączyliśmy różne perspektywy, przechodząc od diagnozy do projektowania przyszłego modelu funkcjonowania pałacu.
Rozmawialiśmy nie tylko o funkcjach budynku, ale również o tym:
- kto będzie korzystał z poszczególnych przestrzeni,
- jak różne grupy mogą współdzielić miejsce,
- jak powinno wyglądać zarządzanie pałacem,
- jakie działania warto rozpocząć jeszcze przed zakończeniem inwestycji.
To właśnie takie pytania sprawiają, że konsultacje społeczne stają się realnym narzędziem współprojektowania, a nie jedynie etapem opiniowania gotowych rozwiązań.

Wspólna wizja przyszłego pałacu
Najważniejszym efektem procesu nie jest lista wydarzeń ani zestaw pomysłów.
Największą wartością jest wspólnie wypracowana wizja miejsca.
Uczestnicy zgodzili się, że przyszły pałac powinien być przede wszystkim przestrzenią codziennego życia mieszkańców – miejscem spotkań, współpracy, kultury, edukacji i budowania lokalnej tożsamości.
Hasłem, które najlepiej podsumowuje tę wizję, stało się zdanie:
„Łączymy pokolenia w różnorodności, pamiętając o lokalnym dziedzictwie.”
Na tej podstawie powstał społeczny program funkcjonalny oraz rekomendacje dotyczące dalszego projektowania, zarządzania i etapowego uruchamiania pałacu.
Co dalej?
Zwieńczeniem procesu był pilotażowy spacer historyczny poświęcony historii Pałacu Winterfeldów, który odbył się w czerwcu 2026 roku. Był on pierwszym krokiem w stopniowym „odczarowywaniu” tego miejsca i budowaniu społeczności wokół jego przyszłego funkcjonowania.
Teraz wypracowane rekomendacje będą mogły zostać wykorzystane podczas przygotowywania kolejnych etapów rewitalizacji — od projektu architektonicznego po model zarządzania i program działań.
Dlaczego ten proces jest dla nas ważny?
W Pracowni Zrównoważonego Rozwoju wierzymy, że dobra partycypacja nie polega na zbieraniu opinii.
Polega na projektowaniu procesu, który pomaga podejmować lepsze decyzje.
Doświadczenie z Murowanej Gośliny po raz kolejny pokazało, że kiedy mieszkańcy stają się współautorami rozwiązań, powstają nie tylko lepsze projekty architektoniczne. Powstają miejsca, które mają szansę naprawdę żyć.